Deň Zombi (1), Turnia nad Skokiem i Nemorálny tanec (2), Ściana pod Skokiem

12/09/2020Tagi: Tatry WysokieDolina MłynickaTurnia nad SkokiemŚciana pod SkokiemWspinanie górskie latoTurnia nad SkokiemŚciana pod Skokiem

Ściany w Dolinie Młynickiej (zarówno w masywie Skrajnej Baszty jak i Solisk) idealnie nadają się na niepewną pogodę lub szybką akcję. Godzinne podejście i zachodnia wystawa Turni i Ściany pod Skokiem pozwalają dotrzeć pod ścianę wyspanym i oszczędzić siły, jeżeli w planach na kolejny dzień mamy jakiś odległy cel. Podczas naszej niedawnej wizyty w tym miejscu zamierzaliśmy przejść narzucającą się łańcuchówkę – Euforię (VI+) oraz Nemorálny tanec (VII+/VIII-). Niestety podczas zjazdu linią Tańca po zrobieniu pierwszej drogi okazało się, że kluczowe miejsca są mokre – wielka płyta spodobała nam się jednak tak bardzo, że postanowiliśmy szybko na nią wrócić. Na rozgrzewkę wybraliśmy tym razem w miarę nową (2018) drogę na Turni obok - Deň Zombi (VI+).

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Euforia, Ściana pod Skokiem

04/07/2020Tagi: Tatry WysokieDolina MłynickaŚciana pod SkokiemWspinanie górskie latoŚciana pod Skokiem

W pochmurną sobotę działamy na jednej z najniżej położonych ścian w Tatrach, która swą nazwę zawdzięcza pobliskiemu wodospadowi Skok. Na będących zwieńczeniem zachodniego ramienia Skrajnej Baszty Turni oraz Ścianie wytyczono sporo dróg zarówno letnich, jak i zimowych, w bardzo szerokim zakresie trudności (do IX i M9+ włącznie!). My tym razem skupiamy się na dwóch prawie w całości obitych płytowych propozycjach - rozpoczynamy od Euforii (VI+, oryginalnie VII-) i zjeżdżamy linią drogi Nemorálny tanec (VIII-). Kluczowy odcinek tej drugiej okazuje się jednak zbyt mocno zacieknięty na czyste przejście - na pewno warto będzie wrócić bo wielka płyta jest świetna, a okap dużo bardziej przystępny niż się wydaje spod ściany.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Szczyrbski Szczyt - skitura

03/04/2018Tagi: Tatry WysokieDolina MłynickaSzczyrbski SzczytSkiturySzczyrbski Szczyt

W Święta pogoda nie dopisała więc trzeba było przedłużyć urlop o jeden dzień i coś zadziałać w Tatrach z nartami :) Piszę do kilku znajomych, wszyscy jednak uparli się by pracować, pozostaje więc samotna akcja. Jadę nad Szczyrbskie Jezioro i ruszam z nartami na nogach wgłąb Doliny Młynickiej, ciesząc się ciszą i widokami. W planach wejście i zjazd z zachodniej ściany Szczyrbskiego Szczytu. Podchodząc obserwuję pozostałości po wczorajszych lawinach, mocny wiatr po opadzie robił swoje. Dziś, przy dużym ociepleniu niektóre stoki są również "zaminowane", nie wszędzie można się więc pchać. Na szczęście gdy dochodzę pod mój cel, okazuje się, że zachodni żleb opadający spod szczytu "trzyma" mogę więc mozolnie piąć się do góry z nartami na plecach.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...