Się nie robi, Bula pod Bańdziochem
Bula jak wiadomo do dużych i poważnych ścian nie należy, pozwala jednak wspinać się w słabych warunkach. W Moku stawiamy się z ambitnym planem przejścia długo planowanej drogi, okazuje się jednak iż nocny opad przeciągnął się do rana. Gdy przestaje sypać nie pozostaje nic innego jak udać się na popularną grzędę. Wybór jest spory, znajdą się i trudne propozycje, aktualne orientacyjne foto-topo opracował Kuba Radziejowski (LINK). Namawiam Michała na przejście Się nie robi (M6+), którego kluczowy (świetny) wyciąg już kiedyś robiłem - czas na dokończenie drogi.
ZOBACZ CAŁOŚĆ...