Vsetko v poriadku, Mały Lodowy Szczyt

15/06/2019Tagi: Tatry WysokieDolina StaroleśnaMały Lodowy SzczytWspinanie górskie lato

Początek letniego sezonu w Tatrach to czas niższych, wystawionych na Słońce ścian. Takie niewątpliwie znaleźć można w Dolinie Staroleśnej, dlatego też tym razem wybieramy się właśnie tam. Pakujemy się na dwa dni z zamiarem noclegu w Zbójnickiej Chacie i wspinania pierwszego dnia na Małym Lodowym Szczycie (słow. Siroka Veza), drugiego na Ostrym, na którym pojawiła się ponoć jakaś nowa ładna linia. W końcu jednak wracamy w sobotę po zrobieniu jednej drogi, spod drugiej bowiem przegania nas burza z gradem, a niedzielne prognozy zniechęcają nas do pozostania na noc.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Motyka (1) i Maskov kut (2), Mały Lodowy Szczyt

12/11/2018Tagi: Tatry WysokieDolina StaroleśnaMały Lodowy SzczytWspinanie górskie lato

Drugi dzień kończącego sezon pobytu w Staroleśnej przeznaczamy na wspinanie na południowej ścianie Małego Lodowego Szczytu (słow. Siroka veza) . Podobnie jak na Strzeleckiej Turni, również tutaj wypatrzoną mam drogę prowadzącą pięknymi zacięciami – Maskov kut. Jednodniowy plan (wymyślony z Jackiem) zakładał przejście łańcuchowe drogi Kut v Platni na Strzeleckiej i Maskova na Małym Lodowym. Ale skoro pojawiamy się w okolicy na dwa dni, można skupić się na każdej ścianie osobno. I tak powstaje pomysł by na rozgrzewkę przed Maskovem przejść pięknego klasyka, którego jeszcze nie robiliśmy – drogę Motyki.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Zlata ulicka, Kopa Lodowa

02/01/2015Tagi: Tatry WysokieDolina Małej Zimnej WodyMały Lodowy SzczytWspinanie górskie zima

Klasyczna droga zimowa ale chyba nie za często uczęszczana.  Dużo śniegu w depresjach, co spowodowało spore opóźnienie. Na koniec okropna ulewa z wichura i obawy czy w tych warunkach po ciemku trafimy na Lodowa Przełęcz. Udało się ale tak wyczerpany dawno nie bylem. Akcja 14 godzin. Zespół trójkowy.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Klasyczna, Mały Lodowy

14/09/2014Tagi: Tatry WysokieDolina StaroleśnaMały Lodowy SzczytWspinanie górskie lato

Wybieramy się w trójkę (Jacek, Rysiek, ja) pod Mały Lodowy szczyt ze zrobieniem jednego z klasyków tatrzańskich - drogi Motyki. Niestety już pod ścianą okazuje się, że nasz cel jest cały mokry, na dodatek gęstniejące chmury zwiastują opad. Dlatego też wybieramy opcję rezerwową i wchodzimy w Drogę Klasyczną. Niestety w połowie ściany dopada nas deszcz, dlatego też ostatnie wyciągi robimy przemoczeni i zmarznięci - nie ma co jednak narzekać, droga zrobiona! Ciekawy i nietypowy, bo wchodzący w grań, ostatni wyciąg. Miejsce V- psychiczne przy mokrej skale :)

ZOBACZ CAŁOŚĆ...