Ljubljanski, Anica Kuk (wycof) (1) i Karabore, Anica Kuk - Stup (2)

03/05/2019Tagi: AlpyPaklenica - ChorwacjaAnica KukAnica Kuk StupWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

Drugiego dnia pobytu w Paklenicy z powodu możliwych opadów, wybieramy drogę Ljubljanski w górnej, niższej części Anica Kuk. Droga jest jednym z polecanych klasyków (chociaż informacji o niej mało), oferuje 220 metrów wspinania wzdłuż przełamania północnej ściany. Z opisu wynika, że najtrudniejszy fragment to wymagająca rysa za 6a+ (górskie 7-). Problemem może być odnalezienie miejsca w którym droga startuje – nam zabrało to dużo sił i czasu, przez co finalnie nie wyrobiliśmy się przed deszczem i musieliśmy się wycofać. Mimo to zdążyliśmy jeszcze przejść inną drogę, jedną z paklenicowych perełek – Karabore na dolnej części Anica Kuk zwanej Stup. Sobota i niedziela niestety spisane zostały na straty – prawie całą Europę ogarnął niż, wróciliśmy więc do kraju.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Velebitaski, Anica Kuk

02/05/2019Tagi: AlpyPaklenica - ChorwacjaAnica KukWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

Po krótkiej wizycie na Pagu przenosimy się do Paklenicy. W zeszłym roku wstęp do sezonu górskiego w tym miejscu tak mi się spodobał, że postanawiam wrócić, mając konkretne drogi na oku. Jedną z nich jest mega klasyk, część „trylogii”, droga Velebitaski (7-), z której w zeszłym roku musieliśmy się wycofać (RELACJA), po kilku godzinach oczekiwania w zatorze. Tym razem również nie jesteśmy sami – pod ścianę docieramy później niż zamierzaliśmy i musimy poczekać aż wystartuje trójkowy zespół z Polski. Obok swoim wariantem, startuje jeszcze zwariowany Chorwat ze swoją towarzyszką mającą chyba z 80 lat, która ledwo pod ścianę doszła ale jakimś cudem będzie poruszać się do góry, co zdumiewa, bo nawet żeby ciągnąć za pętle w pionowym terenie trzeba mieć sporo siły 😊.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Velebitaski, Anica Kuk (wycof)

02/05/2018Tagi: AlpyPaklenica - ChorwacjaAnica KukWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

Drugiego dnia pobytu w Paklenicy wybieramy się ponownie pod ścianę Anicy Kuk, z zamiarem przejścia drugiego klasyka regionu, będącego zarazem częścią Trylogii Paklenickiej – drogi Velebitaski (6a+). Po drodze wyprzedzamy zespół udający się na tą samą drogę, na miejscu jednak okazuje się, że przed nami wspina się już trójkowy zespół, a w kolejce czeka jeszcze dwójka – wszyscy to Polacy :) Jest wcześnie, a dzień jest długi więc mimo wszystko jesteśmy dobrej myśli, zamiast planowanych 5 godzin wspinania obstawiam pesymistycznie około 8. Niestety okazało się, że było gorzej…

Uwaga - tutaj RELACJA z przejścia drogi rok później.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Mosoraski, Anica Kuk

01/05/2018Tagi: AlpyPaklenica - ChorwacjaAnica KukWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

W tym roku majówka jest wyjątkowo długa, trzeba to wykorzystać i wyjechać na górskie wspinanie – nasz wybór pada na Paklenicę. Na wyjazd decyduje się 13 osób, do Starego Gradu docieramy na raty – pierwsza grupa działa od niedzieli, reszta dopiero od wtorku – w tym ekipa, z którą mam działać. Z Ulą ruszamy jednak do Chorwacji już w piątek -  zanim rozpocznę przygodę ze ścianami w Paklenicy czeka nas 3-dniowe plażowanie v Vodicach :) We wtorek rano przenosimy się do S. Gradu, gdzie spotykam się z Elą, Grześkiem i Ryśkiem – mamy wspinać się w 4 osoby. Od razu zabieramy się za największą ścianę (Anica Kuk) i lokalny megaklasyk o długości 350 metrów – Mosoraski (6a).

ZOBACZ CAŁOŚĆ...