02/07/2017Tagi: Tatry WysokieDolina MięguszowieckaGaleria OsterwyWspinanie górskie lato

Dieska (1) i Via AliNina (2), Galeria Osterwy

Wycena 1: VII-   Długość 1 [m]: 140   Wyciągi 1: 5   Czas 1 [h]: 2   Wystawa 1: W   Ocena 1: 8/10   Komentarz 1:    
Wycena 2: VI+   Długość 2 [m]: 80   Wyciągi 2: 3   Czas 2 [h]: 1.5   Wystawa 2: W   Ocena 2: 8/10   Komentarz 2:    

Tym razem prognozy nie są zbyt optymistyczne, dlatego też stawiamy na odległą zaledwie o godzinę marszu z parkingu Galerię Osterwy. Ściana ma bardziej charakter „skałkowy” niż górski, ale dróg na niej mnóstwo, no i nikt z nas jeszcze się tutaj nie wspinał więc w końcu jest okazja. 

Jest zimno, a deszcz od początku zdaje się „wisieć” w powietrzu, dlatego też nie rozgrzewając się na niczym łatwiejszym, od razu wchodzimy w nasz główny cel, drogę Dieski (VII-). Pierwsze dwa wyciągi nie są zbyt ciekawe, najpierw parch, potem nieprzyjemny komin. Trzeci za to jest już bardzo estetyczny. Pod kluczowym wyciągiem zmieniam Jacka i wchodzę w słynne zacięcie, które faktycznie oferuje niepowtarzalne jak na Tatry wspinanie. Po kilku minutach walki oraz poprawieniu ułożenia na ostatnim trudnym metrze (jeden zły ruch i problem gotowy), wchodzę w łatwiejszy teren i pędzę do stanu. Ściągam chłopaków i szybko zmykam do ostatniego stanowiska bo z nieba delikatnie siąpi.

Pod ścianą decydujemy się na wejście w drogę Via AliNina (VI+), która oferuje trzy krótkie wyciągi o zbliżonych trudnościach. Droga jest praktycznie kompletnie obita więc w razie zlewy wycofać można się w każdej chwili. Prowadzenie przejmuje teraz Grzesiek – sprawnie radzi sobie z trudnościami na pierwszej płytce (jedno miejsce może zaskoczyć…) i melduje się na stanie. Drugi odcinek drogi zaczyna się ciekawym okapem bez stopni, następnie przechodzi w kolejną płytę – bardzo ładne wspinanie. Nadal nie pada, można się zmienić. Na prowadzenie puszczamy Jacka, który chce poprawić sobie humor po wcześniejszej walce na drugiego ;) Wspinanie nadal jest ciekawe, niestety droga szybko się kończy. Nie chcąc kusić losu (nadal nie lunęło), postanawiamy zakończyć wspinanie na dwóch drogach i wracamy na parking.

PS. Dokładniejszy opis AliNiny i schematy w innej relacji - TUTAJ.