31/12/2015Tagi: Inne,Podsumowania,Inne,

Podsumowanie roku 2015

Podsumowanie 2015 roku umieszczone wcześniej na FTG – po dwa zdjęcia poglądowe - reszta jest w relacjach szczegółowych, tytuły zostały podlinkowane.

W skrócie:

- zimę i początek wiosny poświęciłem na rozkręcenie tematu zimowego wspinania w Tatrach. Zacząłem intensywnie bo już 2 i 3 stycznia, później bywało różnie ze względu na pogodę ale i tak byłem zadowolony, szczególnie biorąc pod uwagę tydzień spędzony na obozie KW w Białej Wodzie gdzie każdego dnia coś działałem (no i rozpocząłem wspinanie w lodzie);

- wiosna to jeszcze trochę działania zimowego w Tatrach i kilka wyjazdów w skały – niestety szału nie było bo jadąc raz na tydzień w weekend być nie może... Na plus tradycyjny już wyjazd w Sokoliki, szkoda, że tylko 2-dniowy oraz kilka biegów po Beskidach.

- lato zeszło na wspinanie w Tatrach, gdzie udawało się do pewnego momentu robić coraz to trudniejsze drogi, niestety doszedłem do swojego limitu i mnie trochę przyblokowało :P W międzyczasie spełniłem jedno ze swoich wielkich marzeń i stanąłem na Matterhornie. W drugiej połowie sierpnia z kolei spędziłem prawie tydzień w Dolomitach na obozie KW – niestety najpierw pogoda, a później konieczność wyjazdu sprawiły iż wspinaczkowo wyszło tak sobie. Na pocieszenie pozostają miłe wspomnienia towarzyskie :)

- jesień jaka w Tatrach była każdy widział więc za dużo narobić się nie udało, pomiędzy tymi wyjazdami zaliczyłem kilka razy wypad w skały ale w pewnym momencie dopadła mnie choroba, a następnie mocne osłabienie i resztką sił jakoś dotarłem do zimy ;)

- koniec roku to m.in. rozpoczęcie zimowego sezonu taternickiego, impreza klubowa na Pilsku (oj się działo ;) ), świąteczny wschód Słońca na Babiej i wreszcie wyjazd na witanie Nowego Roku nad Popradzkie Pleso – a właściwie też pożegnanie 2015-go wejściem na Wysoką.

Generalnie z minionego roku nie wypada mi być niezadowolonym – dość intensywna zima, piękne i wymagające (dla mnie) drogi w Tatrach, Matterhorn, zorganizowanie obozu KW w Dolomitach i 2 obozów w Tatrach… Szkoda tylko słabszej jesieni i rzadkiej działalności w skałach, no ale nie samym wspinaniem (niestety ;) ) człowiek żyje i na chleb też kiedyś trzeba zarabiać i trochę czasu najbliższym poświęcić. W sumie wyszło tego 30 dni w Tatrach (12 dróg zimowych, 5 lodów i 15 dróg letnich), 12 w Alpach i zaledwie 12 wyjazdów w skały (70 dróg w sumie tzn. dowolnym stylem :)).

Jak będzie zdrowie, spręż i czas to mam nadzieję, że rok 2016 nie będzie gorszy. Póki co dołożyłem sobie jeszcze jedno górskie zajęcie i wczoraj zadebiutowałem na zakupionych przed sezonem skiturach – żeby w górach spędzać jeszcze więcej czasu :)

STYCZEŃ

Zlata ulicka, Kopa Lodowa

Galfy, Tępa

Koncert sa nekonal (korekta - No a co), Dolny Kieżmarski Strażnik

Potoczek, Czuba nad Karbem

Środkowe Żebro, Skrajny Granat

LUTY

Prawe żebro, Skrajny Granat

Jaminska Vezicka i grań, Sławkowski Szczyt

Prave rebro, Solisko Strbskie

MARZEC

Obóz KW w Białej Wodzie - Lodospad Kaczy, Ascety, Ciężki, Doublis-Skłodowski (Pusta Straż)

Rysa Strzelskiego, Próg Mnichowy

KWIECIEŃ

Wielki Młynarzowy Żleb, Młynarz

MAJ

Sokoliki

CZERWIEC

Stanisławski i Staflovka, Wołowa Turnia

Plisek, Szarpane Turnie

Kutta, Batyżowiecki Szczyt

LIPIEC

Byczkowski i Lobby Instruktorskie (3z4), Kościelec

Liongrat, Matterhorn

Prawy Dziędzielewicz i Sprężyna, Kościelec

Międzymiastowa i Zemsta Wacława, Mnich

SIERPIEŃ

Wielkie Zacięcie, Kieżmarski Szczyt

Dolomity obóz KW - prolog

Cengia Martini, Lagazuoi Piccolo

Forcella del Lago

Zacięcie Północne (Diedro Scoiattoli), Torre Romana i Armida, Torre Grande, Cinque Torri

Filar Południowy (via Colbertaldo), Sass de Stria

WRZESIEŃ

Solicki, Czarny Szczyt

PAŹDZIERNIK

Motyka, Zamarła Turnia

Surdel, Zadni Kościelec i Grań Kościelców

Romanka, Rysianka, Boracza

GRUDZIEŃ

Wesołej Zabawy, Próg Mnichowy

Babia Góra

Wysoka