31/12/2014Tagi: Inne,Podsumowania,Inne,

Podsumowanie roku 2014

Podsumowanie 2014 roku - przegląd działań i zdjęcia poglądowe. Szczegółowe relacje osobno, link w tytułach. Skupię się na górach wysokich i skałach, bo mimo iż w Beskidach pojawiałem się w pozostałe weekendy to raczej były to krótkie wypady bądź też biegi/marszobiegi.

W skrócie – początek roku działałem niezbyt intensywnie nie mając dostatecznej wiedzy i odpowiedniego sprzętu do wspinania zimowego :) Wiosnę rozpocząłem w Sokolikach i oczekując zejścia śniegów w Tatrach kilka razy udałem się na Jurę.

Gdy w Tatrach rozpoczął się sezon letni wziąłem się za realizację mojego planu tzn. skupiłem się na wspinaniu i ćwiczeniu psychy na coraz trudniejszych drogach ;) Pod tym względem rok mogę zaliczyć do udanych, biorąc pod uwagę, że sezon zaczynałem od dróg III/IV a zakończyłem zaliczając 2 pierwsze tatrzańskie VI-ki :) Również w skałach udało się zauważyć progres, co cieszy biorąc pod uwagę cotygodniowe treningi na ściance i bulderowni ;)

Na sierpień miałem ambitne alpejskie plany ale z powodu kiepskiej pogody i rezygnacji kolegi musiałem je skorygować i ratować sytuację dwoma szybkimi akcjami, które pozwoliły trochę osłodzić gorycz spowodowaną upadkiem pierwotnego planu. Mowa tutaj o przejściu grani Studlgrat na Grossie i Biancograt na Berninie (obie akcje w prawie zimowych warunkach). Uzupełnieniem alpejskich przygód było zdobycie w ulewnym deszczu Triglava, po drodze na Chorwację, gdzie z kolei zakosztowałem pięknego wspinania w gorącym wapieniu przy samej wodzie oraz spróbowałem swoich sił w deep water solo (spróbowałem to właściwe określenie bo drogi okazały się za trudne :P).

Jesień to wykorzystywanie okienek pogodowych w Tatrach na zrobienie kilku pięknych dróg, wyjazdy na Jurę oraz zakończenie sezonu wspinaczkowego w Sokolikach.

W grudniu odpocząłem sobie od Tatr nadrabiając zaległości w górach niższych oraz doszkalając swoje umiejętności dziabania na Zakrzówku :)
Miło mi też nieskromnie pochwalić się, że w minionym roku zostałem wybrany do zarządu KW Bielsko-Biała i odpowiadam za organizację tatrzańskich obozów oraz kursów :)

Generalnie z minionego roku jestem zadowolony, udało mi się zrealizować większość planów oraz nabyć umiejętności, które mam nadzieję pozwolą mi na jeszcze ciekawszą działalność w roku rozpoczętym. Z ciekawości policzyłem ile dni spędziłem w górach i skałkach - wyszło 8 dni w Alpach, 31 dni w Tatrach, 30 dni w skałach. Do tego pobyty w Beskidach :)

STYCZEŃ

Krywań

Staroleśny

Batyżowiecka Próba i biwak

LUTY

Kończysta

Gerlach

MARZEC

Hala Gąsienicowa - kurs lawinowy

Żółty Szczyt i Pośrednia Grań

Robakiewicz, Mnich

Granią Niżnych Tatr

KWIECIEŃ

Czerwony Żleb, Szatan

Sokoliki

MAJ

Załupa H, Zadni Kościelec i Gnojek, Kościelec

CZERWIEC

Motyka, Ostry Szczyt

Filar Staszla, Zadni Granat

Stanisławski, Kościelec

LIPIEC

Festiwal Granitu, Zamarła Turnia

Patrzykont, Zadni Kościelec

SIERPIEŃ

Studlgrat, Grossglockner

Klasyczna, Galeria Gankowa

Biancograt, Piz Bernina

Triglav

WRZESIEŃ

Klasicka Cesta, Mały Lodowy

PAŹDZIERNIK

Martinovka, Polski Grzebień-Gerlach

Galfy-Urbanovic, Wielicka Baszta

Kant Klasyczny, Mnich

LISTOPAD

 

Rakouska Czuba

Jagnięcy Szczyt

Sokoliki

Cez Knihu i Znamka Monzunu, Rzeżuchowa Turnia

GRUDZIEŃ

Babia Góra