11/08/2018Tagi: Alpy,Alpy - Włochy,Wspinanie górskie lato,

Val di Mello obóz KW BB - prolog

Pomysł na obóz KW BB w Val di Mello (a właściwie Val Masino) podsunął mi w zeszłym roku Janek Kuczera, który wraz z ekipą PZA przeniósł się tam z Dolomitów tuż przed naszym przyjazdem :) Miejsce to pod względdem różnorodności jest niepowtarzalne - znajdziemy tu światowej jakości baldy (zawody Melloblocco), obite oraz tradowe drogi jedno i wielowyciągowe startujące wprost z doliny Val di Mello (noszącej przydomek "Europejskie Yosemite"),  jak i mnóstwo dróg górskich na ścianach takich jak np. Piz Badile, Piz Cengalo, Cima di Castello, Punta di Zocca czy Punta Allevi. Czyli dla każdego coś do wyboru, gorzej jak lubimy wspinać się po wszystkim bo wtedy musimy wybierać pomiędzy wieloma klasykami z każdej dyscypliny :)

Na bazę obieramy najpopularniejszy camp w okolicy - Sasso Remenno, sympatyczni Włosi wydzielają nam całe pole dla naszej sporej (40 osób) grupy i ogradzają taśmą by uchronić potencjalnych zainteresowanych przed rozbiciem się wśród nas ;) W sobotę, po dotarciu na miejscu, wstępnym rozpakowaniu i powitalnym piwku, wraz z Maćkiem i Szymonem wybieramy się na położoną niedaleko skałę - a właściwie największy w Europie głaz wspinaczkowy o wysokości około 50 metrów i 120 drogach w przedziale 3a do 8c. Robimy kilka sportowych klasyków i wracamy na miejsce, zjeżdżają się kolejni obozowicze i wkrótce wspólnie zasiadamy przy grillu.

Od niedzieli zaczynamy intensywne działanie, o czym w osobnych relacjach:

Niedziela - Lamone e le sue Placche, Sperone Mark

Poniedziałek - wycof z Luna Nascente, zdjęcie w relacji z soboty

Wtorek - Risveglio di Kundalini, Dimore degli Dei (4 wyciągi)

Środa - podejście do schroniska Allievi

Czwartek - Gervasutti, Punta Allievi

Piątek - baldy

Sobota - Luna Nascente, Scoglio delle Metamorfosi

Niestety musieliśmy zrezygnować z głównego cel wyjazdu - drogi Cassina na Piz Badile. Przymierzaliśmy się do niego już od początku pobytu - najpierw z Szymonem i Elą (w środę wracała do Polski), później z Ryśkiem (dojechał z Lyskamma) i Jackiem (który specjalnie dla Cassina przyleciał w środę z Polski). I gdy już pojawiło się okno pogodowe, a my byliśmy spakowani i w drodze po kolegę na lotnisko, dowiedzieliśmy się, że z powodu ogromnego obrywu na Piz Cengalo cała północna część masywu jest zamknięta :( Dwa dni wcześniej dostałem informację ze schroniska szwajcarskiego, że jest one z tego powodu zamknięte a szlak prowadzący Val Bondasca zniszczony. Nie spodziewaliśmy się jednak, że nie da się tego obejść i policja szwajcarska monitoruje teren - dopiero potwierdzenie od kilku lokalnych wspinaczy i przewodników odwiodło nas od planów.

Mimo tego udało się przejść kilka innych ładnych dróg. Ostatni wspin zaliczyliśmy w sobotę, gdy obóz już oficjalnie się zakończył - trzeba było wrócić na przepiękną Lunę, z której w poniedziałek przepędził nas deszcz. W niedzielę na dodatkową noc zostałem już tylko z Ulą, dzięki czemu mogłem jeszcze wieczorkiem zaliczyć kilka baldów ;) Później przenieśliśmy się do Finale Ligure na plażowanie, ale co ciekawe zaliczyłem dodatkowo nieplanowany wspin z Romkiem, który też wylądował w okolicy :)

Co do materiałów na temat wspinania w regionie polecam:
- przewodniki wydawnictwa Versante Sud do nabycia na miejscu: Mello Boulder (baldy) Val di Mello (obite i trady), Nichts als Granit (górskie).
- mapkę Sasso Remenno Climbing Map (sportowe)
- opis regionu z wypisanymi klasykami: UKC Val Masino oraz Góry Val di Mello
- opis łańcucha górskiego na Summitpost: Summitpost Val Masino Alps

Poniżej trochę zdjęć ogólnych, campu i okolicy oraz mapki poglądowe - nie umieszczone w osobnych relacjach. Te pojawią się w najbliższych dniach. A podsumowanie całego obozu i działalności klubowiczów wkrótce na stronie KW.