06/04/2020Tagi: InnePodsumowaniaWspinanie górskie zimaWspinanie lodowe

Podsumowanie sezonu zimowego 2019/2020

Miniony sezon zimowy zakończył się przedwcześnie, z powodu zamknięcia TPN-u oraz granicy ze Słowacją. Jego zwieńczeniem miał być kwietniowy wyjazd w Alpy, w związku z czym szczyt zimowej działalności szykowany był na marzec, kiedy to w planach było zrobienie kilku długich dróg w Tatrach. Niestety plany te trzeba było odłożyć i schować dziabki do szafy dużo wcześniej niż było to zakładane. Finalnie więc sezon zamknął się dla mnie 9 drogami tatrzańskimi, kilkoma wizytami w ogródkach drytoolowych (relacja tylko ze Złotej Góry dla uzupełnienia topo) oraz bardzo nielicznymi dniami z turami na nogach. Miłym akcentem było tygodniowe oderwanie się od wczesno-zimowego mroku i wspinanie w cieplej skale na Sycylii.

Wracając do Tatr - poza dwoma ostatnimi tygodniami stycznia, gdy zapanowały świetne warunki wspinaczkowe, pogoda raczej nie rozpieszczała i wiele razy trzeba było wybierać niskie i łatwo dostępne ściany - tak było również na skróconym obozie klubowym w Dolinie Staroleśnej, podczas którego zrobienie czegokolwiek było nie lada wyczynem... Trzymając się jednak maksymy "jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma", jako najciekawsze zrobione drogi wymieniłbym:

- Komin Pokutników na Buczynowej Strażnicy: historyczna linia, może nie specjalnie trudna, ale sprawiająca mnóstwo satysfakcji;
- Długosz-Popko na Kotle Kazalnicy: kolejny "krok wtajemniczenia" po Cieniu i Orle, najbardziej wymagający - oj dostaliśmy z chłopakami po tyłkach 😉;
- Piranha na Niżniej Królewskiej Baszcie: krótka, ale z pięknym wyciągiem za M6+ do przejścia w całości na własnej, który pozwala uwierzyć w siebie 😊;
- Szare Zacięcie na Czołówce MSW: wydawała się poza zasięgiem (7/7+), ale spróbowaliśmy i poszło, trzeba się było sporo napracować w mokrym śniegu.

Pozostałe relacje z "okresu zimowego" tj. 12.2019-03.2020:

Złota Góra - drytooling: ciekawa alternatywa dla Zakrzówka;
Banan extra, Tępa: krótka ale z ładnym wyciągiem w czystej skale, w sam raz na gorszą pogodę albo jako cel zastępczy;
Sycylia, rejon San Vito i Monte Cofano: świetne skały, piękne widoki, pyszne jedzenie i wino 😊;
Čary, Pośredni Kieżmarski Strażnik: dobre na rozwspin i gdy wyżej działać się nie da;
Birkenmajer wariant, Pośrednia Grań: logiczna linia na piękny szczyt, warto dokładnie zapoznać się z opisem drogi i wariantów;
Przełęcz Świnicka, Karb, Zawrat - skitura: potrójna tura na Hali Gąsienicowej, można by dorzucić jeszcze Kozią Przełęcz;
Dama s perovkou, Sławkowska Kopa: na szybką popołudniową akcję, ładnie i przyjemnie;
Lewa depresja, Baniasta Turnia: ciekawa linia na odległym szczycie, my mieliśmy "szkocką przygodę" wspinając się podczas załamania pogody;
Pojedyncze zdjęcia: m.in. Zakrzówek, tura pod Zawracik Rówienkowy.

W galerii umieściłem wybrane, najciekawsze zdjęcia z całego sezonu.

PS. Podczas minionej zimy na stronie pojawił się wpis Polecane drogi zimowe w Tatrach - zachęcam do podsyłania propozycji i oczywiście weryfikacji w terenie 😊.