16/05/2020Tagi: SkałySkały - PolskaWspinanie w skałach

Sokoliki (+ linki do polecanych dróg)

Górach Sokolich nie będę się rozpisywał - zarówno sportowe, jak i tradowe klasyki rejonu są powszechnie znane i cenione, a skały przez wielu uważane są za najładniejsze w Polsce - sam przychylam się do tej opinii. Podczas każdej wizyty staram się zebrać trochę zdjęć z wybranych dróg - tak było i tym razem, gdy udało się zrobić kilka godnych polecenia linii. Dodatkowo dorzucam pomocne linki z wyróżnionymi drogami w szerokim zakresie trudności oraz opisem wybranych tradów - warto się zapoznać.

Podczas ostatniej wizyty na najbardziej obleganej i będącej kopalnią klasyków skale, Sukiennicach, robimy obowiązkową Nitkę (VI, do przejścia również na własnej), piękną Rysę H2 (VI.2+, pierwotnie pierwsze VI.3 w rejonie), popularne Pod Zjazdem (VI.2+), tradowe drogi Głazka (VI, mocny start) i 33 (V) oraz już ponownie Prawego Biedermana (VI-, obok świetny Lewy/V+, również polecam). Na Krzywej Turni tym razem wyjątkowo obchodzimy się bez mega-klasyka jakim jest Kurtykówka (VI+) i wybieramy mniej popularną Małolatówkę (VI.1) by zakończyć dzień kapitalną 3-wyciągową drogą na własnej asekuracji, Rysą Gorayskiego - mimo iż trudności każdego wyciągu to "tylko" V+, nie można jej lekceważyć, bo wspinanie jest techniczne (rysy i przerysy) i zapas siły się nie przyda 😉. Naprawdę warto ją zrobić, szczególnie dla drugiego wyciagu, na którym poczujemy się jak w Yosemitach, 65-metrowa zachodnia ściana Krzywej słynie zresztą z takiego charakteru (stąd np. nazwy tradowych American Direct VI i Yosemite Dreams VI.1).

Drugi dzień rozpoczynamy od wizyty na Jastrzębiej Turni i po szybkiej rozgrzewce na "zawsze fajnym" Kanciku (V+, obok tarciowy klasyk Płyta Kurczaba/VI - warto) robimy pretendującą do najładniejszej VI.2 w kraju Mandalę Życia - taką droge mógłbym robić codziennie!. Ciekawym zbiegiem okoliczności, na miejscu spotykamy znajomych z Bielska, w tym instruktora, z którym kilka lat temu robiłem swoją pierwszą drogę w skałach - dokładnie na tej samej ścianie 😊. Przenosimy się pod Sokolik Duży na jedną z najbardziej znanych i godnych polecania dróg w rejonie - Nitkę (VI/VI+), następnie przestawiamy się na tryb tradowy na Sokoliku Małym i sprawdzamy co oznacza opis "męcząca asekuracja" na Organkach (VI, świetna droga w nietypowej skale!) oraz delektujemy się Słonecznym Kominem (IV) doprowadzającym pod jedną z najładniejszych rys w rejonie - Słoneczną Ściankę (VI+), na której przetestować można jak sprawują się rękawiczki 😉. Na deser jeszcze ciekawe Nachy w drachy (VI.2, obok m.in. klasyk Małpia Ścianka/VI.1) i trzeba ruszać w podróż powrotną. Oczywiście plan na kolejną wizytę już gotowy - kolejne klasyki czekają!

Jeżeli ktoś w Sokoliki zagląda bardzo rzadko i zastanawia się jakie drogi szczególnie warto zrobić, polecam:
- pozycje opisane w przewodniku Góry Sokole Michała Kajcy jako klasyki - dotyczy zarówno dróg sportowych, jak i na własnej;
- wyróżnione przez Michała drogi sportowe od V do VI.3+, na listę natknąłem się na forum Wspinania -> Wyróżnione drogi sportowe V-VI.3+ Sokoliki;
- listę po-kursowych dróg tradowych z DrytoolinguŁatwe trady Sokoliki;
- opis wybranych tradów V-VI.2 z artykułu na KW Kraków + link do polecancych tradów w Rudawach: Wybrane trady Sokoliki;
- świetne zestawienie KW Kraków dotyczące Rudaw i Sokołów z tradami do VI.4 (cenne uwagi dotyczące sprzętu) i drogami sportowymi do VI.5 (komentarze): Wybór dróg Sokoliki i Rudawy.