10/07/2021Tagi: AlpyDolomityPilastro di MisurinaWspinanie górskie lato

Wolkenreise, Pilastro di Misurina

Wycena: VII+   Wycena uzupełniająca: 6b+   Asekuracja: S2   Długość [m]: 160   Wyciągi: 5   Czas [h]: 3   Wystawa: W   Ocena: 8/10   Komentarz:    

Tym razem pobyt w Dolomitach rozpoczynamy od wizyty w grupie Cadini di Misurina – na rozwspin i po nocnej podróży cel nie może być odległy, zbyt długi czy ryzykowny. Idealnie na taką okazję nadaje się otwarta w 2017 droga prowadząca pięknymi płytami Pilastro di Misurina – Wolkenreise (pol. Podróż w Chmurach, 6b+). Szybkie podejście, sportowe obicie, lity charakter oraz niesamowite widoki – to wszystko sprawia, że droga szybko zyskała na popularności i zbiera bardzo pozytywne opinie. Po śniadaniu w Misurinie wyjeżdżamy kolejką krzesełkową do schroniska Col de Varda (2106 m.) i ruszamy pod wybrany cel.

Tuż nad schroniskiem mijamy turnię Punta Col de Varda, na której znajduje się łatwy i popularny tradowy klasyk – Comici-Del Torso (V). Zainteresowanych tą drogą odsyłam m.in. do opisu autorstwa mojego kolegi Łukasza – TUTAJ 😊. My idziemy trochę dalej – szlakiem w kierunku Przełęczy Misurina, po czym w dogodnym miejscu pod widoczną z daleka wielką płytową ścianę. Startu drogi nie sposób nie odnaleźć – jest oznaczony dużą czerwoną tabliczką. Jeżeli ktoś szuka łatwiejszych propozycji - pęknięciami po lewej biegnie tradowa Mazzorana (V), płytami po prawej - częściowo obita droga, z jednym trudniejszym wyciągiem - Vintage (6b+).

Na pierwszym wyciągu Wolkenreise czeka nas aż 45 metrów pionu z trudnościami do 6b – warto się dobrze rozgrzać by przejść ten odcinek OS-em, powtórka może kosztować sporo czasu i sił. Nam się udaje – wspinanie jest dość intuicyjne, rzeźba ściany i tarcie są niesamowite, a obicie wystarczająco dobre by używać wyłącznie ekspresów. Odpocząć możemy na wygodnym stanowisku, po którym czeka nas bardzo ładny i przyjemny wyciąg (5a, 20m) - odcinek ten prowadzi Ania, pozostałe przypadają mnie. Wyciąg trzeci jest już dłuższy (40m., 6a), po przejściu zacięcia na początku ponownie wchodzimy w płyty i docieramy nimi do szerokiej półki, nad którą delikatnie wywiesza się spiętrzenie naszego filara. Kolejny fragment drogi (6b, 25m.) prowadzi początkowo po lewej stronie kantu, potem jego ostrzem – czeka nas kilka sprężnych ruchów i delikatny run-out po ostatnim spicie. Ostatni wyciąg (6b+, 30m.) rozpoczyna się efektowną ale uklamioną przewieszką, po której czeka nas kilka małych ścianek w delikatnie mniej litym już terenie.

Wspinanie idzie gładko oraz bezstresowo, pomijając słabo zsynchronizowane ruchy spowodowane zarwaną nocą – na szczycie turni meldujemy się po 3 godzinach i podziwiamy kapitalne widoki. Z jednej strony masyw Cristallo, z drugiej postrzępione iglice Cadini (w tym. m.in. słynna Turnia Diabła), w tle południowe ściany Tre Cime di Lavaredo. Całość uzupełnia 42-kilowe granitowe serce ustawione na piku przez autorów drogi ku pamięci swojego przyjaciela. Pod ścianę wracamy 3 szybkimi zjazdami, na kolejkę niestety się już nie wyrabiamy – zejście ze schroniska nie zajmuje jednak więcej niż pół godziny. Zostajemy na noc w Misurinie, zamierzając następnego dnia zrobić coś na Cimach – niestety poranek wita nas opadem i plan trzeba skorygować.