20/08/2016Tagi: AlpyAlpy - AustriaWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

Höllental - prolog

Tegoroczny alpejski obóz klubowy urządzamy w Piekielnej Dolinie czyli austriackim Höllental. Na darmowym (do końca tego roku!) campie w Kaiserbrunn pojawiamy się z Ulą jako pierwsi. W sobotę nie dociera nikt więcej, robimy więc rekonesans po dolinie na rowerach.

Niestety niedziela to istny armagedon, kilkogodzinne oberwanie chmury oraz wichury sprawiają, że na placu pozostaje jeden namiot – nasz :D Po południu trochę się wypogadza, idziemy więc rekreacyjnie na pseudo-ferratę, trochę się zapędzamy i wychodzimy aż pod Jakobskogel. Przed samym campem dopada nas poteżna zlewa więc humory poprawia nam dopiero posiadówa pod wiatą z kilkoma przybyłymi (w końcu!) klubowiczami.

W poniedziałkowy poranek niestety pogoda nadal nie rozpieszcza, odsypiamy więc długi wieczór i czekamy na Słońce. W końcu jednak nie wytrzymujemy i w trójkę (Asia z Grześkiem i ja) ruszamy do pobliskiego Adlitzgraben na wspinanie sportowe. W końcu możemy się wspinać, a że region jest piękny, robimy to z dziką przyjemnością.

We wtorek, środę i czwartek wspinamy się już na drogach wielowyciągowych. Wpisy tutaj:

Droga Neue Richterkante na Stadlwand

Droga Nix für Suderer na Klobenwand

Droga King Kong Karl na Blechmauer