Senza Pieta, Debeli Kuk

30/04/2022Tagi: AlpyPaklenica - ChorwacjaDebeli KukWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

Majówkę w Paklenicy rozpoczynamy od działania na położonym tuż obok parkingu Debeli Kuk – na celownik obieramy popularną linię Senza Pieta (6b+). Nazwa drogi (pol. Bez Litości) nie odnosi się na szczęście do jej charakteru – wspinanie jest przyjemne i techniczne, skała bardzo dobrej jakości, a obicie komfortowe. Nie może być zresztą inaczej, skoro droga reklamowana jest jako jedno z najlepszych dzieł Paolo Pezzolato (lokalnego topowego ekipera) oraz określana mianem „modern classic”. Poza kluczowym odcinkiem pozostałe wyciągi oscylują w okolicy 6a, miejscami trzeba być jednak gotowym na więcej – szczególnie gdy nie jesteśmy jeszcze rozwspinani w miejscowym wapieniu. Drogę zdecydowanie polecam, po Slovenskim to niewątpliwie kolejna pozycja do odhaczenia na ścianie.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Slovenski, Debeli Kuk

21/11/2021Tagi: AlpyPaklenica - ChorwacjaDebeli KukWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

Trzeci i ostatni dzień weekendowego pobytu w Paklenicy – cel główny (Klin) zrealizowany, przed podróżą powrotną namawiam jednak Anię by mimo zmęczenia dała się wyciągnąć na coś ładnego w pobliżu parkingu. Żal byłoby nie wykorzystać pięknej pogody, wiedząc że to ostatni letni górski wspin w tym roku! Proponuję jeden z lokalnych klasyków, przystępną (6a+) ale oferującą dość sporo wspinania (ok. 280 metrów) Drogę Słoweńską na Debeli Kuk. Ponieważ robiłem ją już trzy lata wcześniej (RELACJA), obiecuję szybkie przejście i przyjemne doznania – co nie do końca się sprawdza z powodu deficytu mocy i nieznośnego bólu stóp 😉. Zapominając o niedogodnościach - droga to tutejsza pozycja obowiązkowa, a jeżeli ktoś lubuje się w zacięciach - będzie zachwycony.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...

Slovenski, Debeli Kuk

03/05/2018Tagi: AlpyPaklenica - ChorwacjaDebeli KukWspinanie górskie latoWspinanie w skałach

Trzeci dzień w Paklenicy. Rano przy śniadaniu dość długo zastanawiamy się co robić – wszystkie prognozy pokazują deszcz, różnią się tylko godzinami wystąpienia opadu. Niestety nasze marzenia o Trylogii na Anićy Kuk trzeba więc odłożyć na przyszłość (swoją drogą Klin/6c+ z pewnością by nas nie puścił przy tutejszych srogich wycenach 😉). Mimo wszystko postanawiamy zostać na miesjcu i udać się na jakąś drogę blisko parkingu, z możliwością szybkiego wycofu w razie zlewy. Szybko znajduję na liście klasyków Drogę Słoweńską (Slovenski smer 6a+) na południowej wystawie Debeli Kuk – to jest to, imponująca ściana tuż przy parkingu, Słońce i stanowiska zjazdowe. PS. Dokładniejszy opis oraz topo - w relacji z ponownego przejścia drogi, TUTAJ.

ZOBACZ CAŁOŚĆ...