30/07/2017Tagi: TatryDolina Rybiego PotokuŻabi MnichWspinanie górskie lato

Wilczkowski, Żabi Mnich

Wycena: VI-   Asekuracja: R2   Długość [m]: 150   Wyciągi: 4   Czas [h]: 2   Wystawa: W   Ocena: 7/10   Komentarz:    

 

Sobotni wieczór upływa w świetnej atmosferze – na Szałasiskach jest mnóstwo osób, w tym 40 z naszego klubu. Następnego dnia rano nie ma jednak taryfy ulgowej - nad Morskim Okiem meldujmy się z Grześkiem już po 6 rano, gdzie czeka na nas Jacek. Ruszamy pod Kazalnicę z zamiarem przejścia Schodów do Nieba (VI+). Niestety połowa ściany jest mokra, próbujemy wtrawersować w drogę wyżej ale w końcu się poddajemy. Kierujemy się pod Żabiego Mnicha - upał oraz zalane północne ściany – te dwa czynniki powodują, że zachodnia wystawa jako jedyna daje dziś szanse na działanie. Nasz cel to droga Wilczkowskiego (VI-) - ponoć jedną z ładniejszych dróg szóstkowych w Tatrach.

Pod ścianą spotkamy Kućkę z Jeżykiem, którzy wchodzą w drogę Czecha-Ustupskiego, którą robiłem trzy tygodnie temu (RELACJA). Prowadzenie oddajemy dziś Jackowi – nie wspinał się w tym roku za dużo, do tego dochodzi moja choroba i brak spręża Grześka. Droga trochę nas rozczarowuje – poza drugim i trzecim wyciągiem wcale nie jest za piękna... Najtrudniejszy odcinek drogi prowadzący obok płytkiego zacięcia okazuje się jednak bardzo wymagający i zgodnie stwierdzamy, że to raczej nie VI- a mocna szóstka 😉.

Po skończonej drodze wracamy na Tabor, żegnamy się ze znajomymi i odmeldowujemy u Kuby licząc, że jeszcze w tym roku się zobaczymy.