28/02/2017Tagi: Tatry WysokieDolina MięguszowieckaTępaWspinanie górskie zima

Culka-Weincziller, Tępa

Wycena: M4   Wycena uzupełniająca: war. III/IV   Asekuracja: R2   Długość [m]: 400   Wyciągi: 8   Czas [h]: 5   Wystawa: W   Ocena: 5/10   Komentarz:    

Drugiego dnia obozu wybieramy się pod Tępą – Mariusz debiutuje w tatrzańskim mikście. Początkowo planujemy robić drogę Tupa Fiesta, jednak z powodu przewalających się chmur i niejasnego startu, decydujemy się wejść w jedno z żeber w centralnej części ściany. Początkowo jestem przekonany, że weszliśmy w Puškáša, jednak gdy na chwilę chmury się rozrzedzają - okazuje się, że jest inaczej.

Początkowo idziemy na lotnej bo trudności są dwójkowe i trójkowe, do momentu aż drogę odgradza kilkumetrowa ścianka. Nie znajdując obejścia decyduję się na prowadzenie, miejsce jest jednak raczej rzadko chodzone, a jedyny hak na jaki trafiam (zresztą na całej drodze) pamięta chyba czasy Motyki 😉. Później teren już się kładzie, ciśniemy więc ostro do góry. W miejscu gdzie żebro przechodzi w grań podszczytową trafiamy jeszcze trudniejszą płytkę. Pogoda nadal się pogarsza, a na grzbiecie Tępej meldujemy się tuż przed zmrokiem.