Podsumowanie Sezonu Letniego 2025
Tradycyjne podsumowanie ze spisem dróg i linkami do opisów. Sezon w Tatrach był wyjątkowo krótki, więc tym razem na liczniku sporo mniej niż w poprzednich latach - odwiedzonych 16 dróg, z czego ukończone 13 - statystycznie dało to 2920m i 86 wyciągów. Cieszą kolejne klasyki, tym razem głównie te trudniejsze - krótkie okienka pogodowe trzeba było wykorzystywać jak najlepiej. W Alpach pogoda w tym roku też nie dopisała, oba wyjazdy stały pod znakiem celów zastępczych, dodając do tego trzy wymarzone drogi nie ma co jednak marudzić. Tym bardziej, że udało się trochę skompensować pięknymi liniami na Korsyce i Sardynii - w sumie zagraniczny licznik wielowyciągów pokazał 25 dróg, 6845m/207w. Na blogu pojawiła się kolejna aktualizacja Polecanych dróg w Tatrach (łatwiejszych i trudniejszych), która powoli dojrzewa do papierowego przewodnika 😉.
Pierwsze letnie akcenty mają miejsce zimą na Sardynii, czyli wapiennym królestwie wielowyciągów. Tym razem wraz z Anią pobyt zaczynamy od malowniczego Masua, gdzie robimy klasyki łatwiejsze - Acciughe e bottarga (6a 180m OS) i Hard o soft (6a+ 180m OS), jak i nieco trudniejsze - Arancia meccanica (6c 150m OS) i Non spezzarmi il cuore (6b+ 150m OS). Po przenosinach do najlepszego na wyspie rejonu Baunei zaczynamy od Su Mulone, na której wschodniej ścianie robimy Corvalis (6b 390m OS), a na południowej prowadzę krótszą ale wymagającą Mangę (7a+ 175m RP). Ponownie odwiedzamy też Punta Giradili, gdzie tym razem robimy najdłuższą na ścianie Crysalis by Grenke (7a+ 550m RP). Do dorobku dorzucamy jeszcze Evinrude (6c+ 240m RP) na dzikiej ścianie Oronnoro oraz w drodze na lotnisko Il Richiamo del Mare (6a+ 220m FL) na obleganej Pedra Londze.
Po początku wiosny w skałach tygodniową majówkę spędzamy na Korsyce - podczas zeszłorocznego pobytu w rejonie Bavelli od razu pojawiły się cele na kolejną wizytę i z kilkoma z nich udało się rozprawić 😊. Zaczynamy od dwóch pięknych lini na Punta Biciartula - Alexandra (6b 220m OS) i Canal inattendu (7a+ 220m RP), pierwszą prowadzi Ania, ja drugą. Później kolej już na dwie najlepsze ściany - Teghie Lisce i Punta Corbu. Na pierwszej z nich z uszczerbkiem na stylu robimy Avec Etau et violon (6c 300m 1xA0), na drugiej nadeszła wreszcie pora na jedną z najlepszych granitowych dróg we Francji - Jeef (7b 280m RP), której poprowadzenie w całości od dawna mi się marzyło. Na koniec pobytu dorzucamy jeszcze dwie krótsze linie na Punta Acellu - Temps peau noir (6b 130m OS) i JPQ (6c 120m RP).
W czerwcu udaje się wreszcie rozpocząć sezon letni w Tatrach - na początek na nisko położonych ścianach, Osterwie i Turni nad Skokiem. Na rozruch wybieramy się z Anią najdłuższą drogę w masywie - Dospelost (VII+ 300m OS), po czym wyrównuję rachunki z przeszłości i prowadzę w całości Pre Jarku (IX- 115m RP). Dzień po tej drugiej w ramach dogrywki robimy jeszcze zaległego piątkowego klasyka - Filar Południowy (V 250m OS) na Podufałej Turni. Wyjątkowo pogodny długi weekend udaje się świetnie wykorzystać - zaczynam go z Anią od nowej drogi na Skrajnej Liptowskiej Turni Forever Young (VII 150m OS). Dwa kolejne dni działam z Marcinem na Kościelcu, gdzie przechodzimy piękne i wymagające Pulp Fiction (IX- 110m RP) oraz Buena Vista Social Club (IX- 110m RP) - cieszy podwójnie bo kompletuję tzw. Trylogię Kościelcową (Matrix był już na koncie).
Początek lipca to krótki klubowy obóz w Tatrach, podczas którego udaje zrobić się z Szymonem Direttissimę (VIII 240m RP) Żółtej Ściany wariantem prostującym Korczaka oraz Dragonline (VII- 220m OS) na Małym Siarkanie w towarzystwie Ani i Bartka. Do końca nie puściła niestety droga Kororo (IX- 105m) na Osterwie, podobnie zresztą jak w innym czasie Vivat Gorbi (VIII 140m) na Małej Żółtej Ścianie. Pod koniec miesiąca jedziemy z Bartkiem i Szymonem w Alpy, ponieważ jednak w okolicy Chamonix leje i sypie, zaczynamy od zawsze pogodnego Ecrins. Prosto z podróży robimy jeden z klasyków Ailefroide - Derborence (6c+ 300m OS), a dzień później upatrzoną przeze mnie trzy lata temu, uchodzącą za jedną z najlepszych wapiennych dróg Francji Ranxerox (7a 600m RP) na Tete d'Avall. 20-wyciągowa droga puszcza klasycznie pod długiej walce do nocy i z pewnością jest jedną z ładniejszyh jakie robiłem w górach. Po przenosinach w rejon Mont Blanc próbujemy coś podziałać mimo kiepskich warunków - przechodzimy prawie całe L'eau Rance d'Arabie (6b+ 280m wycof) na Aiguille Blaitiere, a już do końca jedną z długich perełk Pioli - Maillon Manquant (7b 480m OS) na Aiguille du Peigne. W dzień powrotu na pocieszenie, że pogoda nie pozwoliła podziałać wysoko w górach dorzucamy jeszcze Fin de Babylone (6c 220m OS) na Brevencie.
Ponieważ dwa tygodnie później czas na klubowy wyjazd do Wilder Kaiser, na Tatry pozostaje tylko jeden weekend - trzeba go więc wykorzystać na jakieś porządne drogi 😉. I tak w sobotę udaje zrealizować się jeden z celów na ten sezon - przejść klasycznie Wariant R (IX- 140m PP) na Mnichu z Mateuszem, a w niedzielę na deser dorzucić z Anią zaległego piątkowego klasyka czyli Drogę Surdela (V+ 400m OS) na MSW. Pobyt w austriackim wapiennym górskim raju zaczynam od poprowadzenia (w towarzystwie Ani) pięknej kombinacji Delikatesse-Hazo Fantastica (8- 600m OS) na Sonneck. Potem niestety prawie cały czas leje - pierwsze krótkie okno pogodowe wykorzystujemy z Szymonem na fajną drogę ABS (7- 400m OS) na Vordere Karlspitze oraz przede wszystkim jeden z celów wyjazdu - wiellki klasyk Alp Wschodnich, Sudostverschneidung (7+/8- 450m FL) na Fleischbank. Zmagania z drugą z nich po nieoczekiwanych przeciwnościach na długo pozostaną w pamięci... Następne okno trafia się dopiero gdy trzeba wyjeżdżać, dodatkowo plan na dłuższe drogi niweczy kontuzja Ani - finalnie dzięki jej poświęceniu udaje poprowadzić się dwie krótkie linie na filarze Totenkirchl - Silhouette (8- 160m RP) i Mentor (8 150m OS).
We wrześniu czas na powrót w Tatry - w pierwszy weekend udaje zrobić się z Dawidem jedną ze sportowych perełek Mnicha - Rokokową Kokotę (IX 80m RP), w kolejny niestety z Bartkiem przegrywamy z pogodą na Priamo do nekonecna (IX- 190m) na Małej Żółtej Ścianie. Dwa ostatnie dni lata okazują się niespodziewanie dwoma ostatnimi dniami wspinaczkowymi w Tatrach - cieszy więc ich dobre wykorzystanie. W sobotę zaliczam z Łukaszem piękny nowopowstały "plaisir climb" na Kopie Lodowej - V Tieni Slnka (VII 210m FL), w niedzielę działam z Damianem na Mniszku gdzie przechodzimy Wegę (VIII+ 160m RP), która okazuje się jedną z lepszą linii w Tatrach w tych trudnościach. Plany na październik i listopad zakładają jeszcze przynajmniej kilka dróg w Tatrach - niestety kończy się na wielkim rozczarowaniu gdyż nie pojawia się chociażby jeden kilkudniowy okres ładnej pogody. Pozostaje więc działać w lokalnych skałach oraz wyskoczyć na długi listopadowy weekend na sporty do San Vito Lo Capo.
Przejścia w Tatrach w Sezonie Letnim 2025 wraz z linkami do relacji (chronologicznie):
- Dospelost (VII+ 300m OS), Pośrednia Osterwa
- Pre Jarku (IX- 115m RP), Turnia nad Skokiem
- Filar Południowy (V 250m OS), Podufała Turnia
- Forever Young (VII 150m OS), Skrajna Liptowska Turnia
- Pulp Fiction (IX- 110m RP), Kościelec
- Buena Vista Social Club (IX- 110m RP), Kościelec
- Direttissima (VIII 240m RP), Żółta Ściana
- Kororo (IX- 105m), Osterwa - wycof i brak relacji
- Dragonline (VII- 220m OS), Mały Siarkan
- Vivat Gorbi (VIII 140m), Mała Żółta Ściana - wycof i brak relacji
- Wariant R (IX- 140m PP), Mnich
- Droga Surdela (V+ 400m OS), Mięguszowiecki Szczyt Wielki
- Rokokowa Kokota (IX 80m RP), Mnich
- Priamo do nekonecna (IX- 190m, Mała Żółta Ściana - wycof i brak relacji
- V Tieni Slnka (VII 210m FL), Lodowa Kopa
- Wega (VIII+ 160m RP), Mniszek
Przejścia z Alp/wielowyciągów w Sezonie Letnim 2025 wraz z linkami do relacji (chronologicznie):
- Acciughe e bottarga (6a 180m OS) i Hard o soft (6a+ 180m OS), Masua Porto Flavia
- Arancia meccanica (6c 150m OS) i Non spezzarmi il cuore (6b+ 150m OS), Masua Porto Flavia
- Corvalis (6b 390m OS), Punta su Mulone
- Manga (7a+ 175m RP), Punta su Mulone
- Crysalis by Grenke (7a+ 550m RP), Punta Giradili
- Evinrude (6c+ 240m RP), Oronnoro
- Il Richiamo del Mare (6a+ 220m FL), Pedra Longa
- Alexandra (6b 220m OS) i Canal inattendu (7a+ 220m RP), Punta Biciartula
- Avec Etau et violon (6c 300m 1xA0), Teghie Lisce
- Jeef (7b 280m RP), Punta Corbu
- Temps peau noir (6b 130m OS) i JPQ (6c 120m RP), Punta Acellu
- Derborence (6c+ 300m OS), Eboulement (Ailefroide)
- Ranxerox (7a 600m RP), Tete d'Aval de Montbrison
- L'eau Rance d'Arabie (6b+ 280m wycof), Pilier Rouge Aiguille de Blaitiere
- Maillon Manquant (7b 480m OS), Aiguille du Peigne
- Fin de Babylone (6c 220m OS), Brevent
- Delikatesse-Hazo Fantastica (8- 600m OS), Sonneck
- ABS (7- 400m OS), Vordere Karlspitze
- Sudostverschneidung (7+/8- 450m FL), Fleischbank
- Silhouette (8- 160m RP) i Mentor (8 150m OS), Totenkirchl
Pozostałe wpisy w sezonie letnim 2025:
- Jancekova Skala
- Precin
- Roviste
- Kingsajz, Klecza
- Rudawy Janowickie
- Krucze Skały, Jerzmanice-Zdrój
- Sokoliki (Góry Sokole)
- Kruk, Szczytnik
- Sycylia - rejon San Vito Lo Capo
-----
W galerii poniżej po 1-2 zdjęcia z wymienionych powyżej dróg (tylko górskich) - ułożone chronologicznie.

































































